Fragment oświadczenia Vulkangruppe po podpaleniu kabli zasilających bogate dzielnice Berlina:
"Nie możemy już sobie pozwolić na bogatych.
Możemy zapoczątkować koniec imperialnego stylu życia.
Możemy powstrzymać rabunkową eksploatację ziemi.
W pogoni za energią Ziemia jest wyczerpywana, wysysana, spalana, niszczona, palona, gwałcona, niszczona. Całe regiony stają się niezdatne do zamieszkania z powodu upałów. Po prostu się palą. Lub siedliska znikają pod wodą w wyniku powodzi lub podnoszenia się poziomu morza.
Wyłączenie elektrowni opalanych paliwami kopalnymi to praca ręczna. Odwagi.
Wiemy, że musimy powstrzymać to niszczenie. Wiemy, że nie jesteśmy sami. Nie traćcie nadziei na świat, w którym jest miejsce dla życia, a nie dla chciwości pieniędzy, władzy i zniszczenia.
Dzisiaj w nocy udało nam się sabotować elektrownię gazową w Berlinie-Lichterfelde. Doszło do przerw w dostawach prądu w zamożniejszych dzielnicach Wannsee, Zehlendorf i Nikolassee. Celem akcji nie były przerwy w dostawach prądu, ale przemysł energetyczny oparty na paliwach kopalnych. Przepraszamy mniej zamożnych mieszkańców południowo-zachodniej części Berlina. Nie mamy jednak zbyt wiele współczucia dla wielu właścicieli willi w tych dzielnicach. Wyjaśniamy dlaczego w naszym artykule poniżej.
Nasza akcja, ukierunkowana na dobro wspólne, ma sens społeczny. Wyraziliśmy również bardziej szczegółowe stanowisko w tej sprawie w naszym piśmie dotyczącym akcji."
Całość [DE]:
https://www.berliner-zeitung.de/news/stromterror-in-berlin-das-bekennerschreiben-im-wortlaut-li.10012514

Oh… Jest mi przykro że tak cie nazwali
Ale po takich akcjach to już wiem jakie szambo sie tam dzieje
Meh, sama lekko podkręciłam już debila bo wcześniej pisał głupoty, ale to bardzo znamienne że to dosłownie pierwsza możliwa linia eskalacji jaką wybrał – jakby czymś takim oddychał na co dzień. No tacy ludzie tam siedzą, co poradzić.