Nie sposób nie natknąć się na głosy usprawiedliwiające amerykański imperializm “bo Maduro zły”. A ci bardziej lewicowi powiedzą “potępiam atak na Wenezuelę, ale Maduro zły”.
Ostatnio był artykuł na Gromadach, jak to Maduro prowadzi antypracowniczą politykę, prześladuje związki itp. Oczywiście zero słowa o wpływie zachodnich sankcji na gospodarkę.
Nie lepiej skupić się na własnym podwórku? Polska przecież nie słynie z przestrzegania praw pracowniczych. Naprawdę trzeba pouczać i krytykować społeczeństwa i instytucje Globalnego Południa, przynajmniej próbujące budować socjalizm i przeciwstawić się imperializmowi? Nie sądzę, że wenezuelskim pracownikom pomoże taka internetowa “solidarność”.
Może coś przeoczyłam, więc jeśli Nicolas Maduro faktycznie jest takim złolem, będę wdzięczna za informacje.


Dzięki za odpowiedź, dobrze to wyjaśniłeś. I przepraszam za post - chyba przedawkowałam trochę internet dzisiaj.
Masz rację z tą opieką społeczną, są np. zasiłki celowe m.in. na jedzenie, ale pamiętam, że dużo łatwiej było dostać pomoc właśnie z Caritasu, rodzinie wstyd było stać w kolejce do MOPS-u i wyjaśniać sytuację jakiejś wrednej babie. Ale przecież nie wiem jak to w praktyce jest w Wenezueli.
Nie ma za co przepraszać, założeniem szmeru jest, że to przestrzeń do otwartej dyskusji :]