Nie sposób nie natknąć się na głosy usprawiedliwiające amerykański imperializm “bo Maduro zły”. A ci bardziej lewicowi powiedzą “potępiam atak na Wenezuelę, ale Maduro zły”.

Ostatnio był artykuł na Gromadach, jak to Maduro prowadzi antypracowniczą politykę, prześladuje związki itp. Oczywiście zero słowa o wpływie zachodnich sankcji na gospodarkę.

Nie lepiej skupić się na własnym podwórku? Polska przecież nie słynie z przestrzegania praw pracowniczych. Naprawdę trzeba pouczać i krytykować społeczeństwa i instytucje Globalnego Południa, przynajmniej próbujące budować socjalizm i przeciwstawić się imperializmowi? Nie sądzę, że wenezuelskim pracownikom pomoże taka internetowa “solidarność”.

Może coś przeoczyłam, więc jeśli Nicolas Maduro faktycznie jest takim złolem, będę wdzięczna za informacje.

  • obywatelle (she/her)@szmer.info
    link
    fedilink
    Polski
    arrow-up
    4
    ·
    6 days ago

    W skrócie: cokolwiek próbował jeszcze robić Chavez (coraz dalej zakrojone reformy i przekierowanie zysków z ropy mniej lub bardziej do społeczeństwa), zaczęło mu się rozłazić już pod koniec rządów. Maduro zaś zamiast spróbować to naprawić, skupiał się coraz bardziej na umacnianiu lokalnej oligarchii, czyli tak naprawdę na opłacaniu całego szeregu ludzi niezbędnych do zagwarantowania nienaruszalności jego władzy. Im bardziej biedniało społeczeństwo, tym większy klientelizm panował wśród klas rządzących, więc oczekiwania co do płatnej protekcji itp z pewnością rosły. Skoro nie mógł polegać nawet na własnych krajanach w kwestii ochrony osobistej, można się tylko domyślać ile pieniędzy musiał pompować w zaspokajanie żądań różnych wpływowych figur, dosłownie kupowanie ich poparcia.

    Stąd hiperinflacja i megakryzys gospodarczy.