Dalej aktualne, ale może przestało to ludzi zaskakiwać? Mam wrażenie, że szczególnie młodzież żyje z miażdżącą świadomością braku prywatności i tego, że internet jest na zawsze.
Dalej aktualne, ale może przestało to ludzi zaskakiwać? Mam wrażenie, że szczególnie młodzież żyje z miażdżącą świadomością braku prywatności i tego, że internet jest na zawsze.
Podzielam wrażenie. To nawet szersze – istnieje akceptacja dla np. monitoringu, dawania własnych danych, ale też i uznawanie “autorytetów” (np. policji), bądź różnych niedopracowań, niestabilności w otaczających systemach. Obawiam się, czy nie “odsłona tresury na bezkrytycznych konsumentów-turbonormalsów”.