• Mulvrid@szmer.info
      link
      fedilink
      arrow-up
      1
      ·
      edit-2
      2 months ago

      Art. 18. Ochrona małżeństwa, rodziny, macierzyństwa, rodzicielstwa

      Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

      Konstytucja nie jest prawem stanowionym.

      Jest. Jest uchwalana przez organy władzy państwowej (parlament), ma bezpośrednie zastosowanie i zajmuje nadrzędne miejsce w hierarchii źródeł prawa – żaden inny akt nie może być z nią sprzeczny.

      • obywatelle (she/her)@szmer.info
        link
        fedilink
        arrow-up
        1
        ·
        2 months ago

        Z tego artykułu nie wynika definicja małżeństwa, o czym wie prawie każdy kto umie czytać w języku polskim. Artykuł określa, co znajduje się pod szczególną ochroną prawną, a nie co jest małżeństwem. I żadna opinia egzegety od hermeneutyki prawnej tego nie zmieni.

        Jeśli konstytucja jest prawem stanowionym, to polecam ci powołać się na nią podczas rozprawy sądowej. :)

        • Mulvrid@szmer.info
          link
          fedilink
          arrow-up
          1
          ·
          edit-2
          2 months ago

          Określa też czym jest związek małżeński. Ale idźmy dalej.

          Jeśli konstytucja jest prawem stanowionym, to polecam ci powołać się na nią podczas rozprawy sądowej. :)

          Jak już pisałem, na konstytucji opierają się prawa i nie mogą być z nią sprzeczne. To co uprawiasz to już fikołki interpretacyjne i nikt ci tego nie przyklepie.

          Art. 1 § 1 KRO

          Małżeństwo zostaje zawarte, gdy mężczyzna i kobieta jednocześnie obecni złożą oświadczenia […]

          • obywatelle (she/her)@szmer.info
            link
            fedilink
            arrow-up
            1
            ·
            2 months ago

            KRO to zwykła ustawa. Można ją w każdej chwili zmienić.

            To co uprawiasz to już fikołki interpretacyjne i nikt ci tego nie przyklepie.

            Żadne fikołki. Zwyczajny zdrowy rozsądek. Zresztą znam aż za dobrze historię kłótni o ten zapis.

            Konstytucja niczego nie zabrania, nie mówi jasno, że inne małżeństwo niż związek kobiety i mężczyzny nie może zostać zawarte, nie definiuje małżeństwa wprost (choć mogłaby - definiuje multum innych pojęć).

            Równość małżeńska jest jak najbardziej możliwa do wprowadzenia. Na jej drodze stoją jedynie politycy, bo nawet nie opinia publiczna.

            • Mulvrid@szmer.info
              link
              fedilink
              arrow-up
              1
              ·
              edit-2
              2 months ago

              Konstytucja […] nie mówi jasno, że inne małżeństwo niż związek kobiety i mężczyzny…

              Mówi:

              Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny

              Przecinek

              rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

              Nie mówi jasno, że inne małżeństwo niż związek kobiety i mężczyzny nie może zostać zawarte

              Jasno je definiuje. Nigdy nikomu zresztą wcześniej nie przyszło by do głowy, by za małżeństwo uznać pary tej samej płci. Co będzie następne? Pary ludzi ze zwierzętami? A może z poduszkami jak w Japonii? Może z dziećmi? Konstytucja tego nie zabrania? Nie mówi wprost? Zresztą abstrahując od konstytucji, to podałem ci

              Art. 1 § 1 KRO

              Małżeństwo zostaje zawarte, gdy mężczyzna i kobieta jednocześnie obecni złożą oświadczenia […]

              I niech tak zostanie. Nie róbmy parodii z instytucji rodziny. Nazywanie tego małżeństwem jest niegodne. Zresztą lewica ma na to lepsze słowo: związek partnerski.

              • obywatelle (she/her)@szmer.info
                link
                fedilink
                arrow-up
                1
                ·
                2 months ago

                Nie, to ty próbujesz własną opinię sprzedać jako fakt niepodważalny.

                A tak naprawdę nie zależy ci wcale na wierności litery jakiegokolwiek prawa, bo jedyne o co ci chodzi, to to, że “nazywanie tego małżeństwem jest niegodne.” Całą resztę twojego trajkotania można sprowadzić tylko do tego zdania.

                Nikt nie robi “parodii” z instytucji rodziny, przewrażliwiony płatku śniegu.