cross-postowane z: https://szmer.info/post/13248937

Czy tylko mnie tak wkurwiło, że państwo polska teraz będzie dorzucać 1,5 mld miesięcznie do użytkowania prywatnych samochodów? Niby czasem ktoś przyznaje, że np. miasta powinny być mniej sprzyjające ruchowi samochodów, spalanie paliw niszczy powietrze i klimat, a samochody zabijają ludzi i zwierzęta. Przecież za takie pieniądze można by zrewolucjonizować opieke zdrowotną lub transformację energentyczną.

  • harc@szmer.info
    link
    fedilink
    Polski
    arrow-up
    1
    ·
    2 months ago

    Ej, może jestem słaby w matematykę (sorry, mam ciężki antykapitalizm), ale jeśli dobrze rozumiem, to w twoim scenariuszu jednakowoż zdrożała o 30%. Może nie relatywnie, ale względem mojej czy czyjejś tam płacy tak.

    • el_dziaddo@szmer.infoOP
      link
      fedilink
      Polski
      arrow-up
      2
      ·
      2 months ago

      No tak, ale jeżeli wzrost cen ropy wpływa na ceny wszystkiego to również na koszty pracy, czyli płace. Jeśli o 30proc jak żywność, to cena żywności nie zmieniła, a paliwo podrożało. Chodzi mi o to, że równomierna inflacja budzi wielki emocje, a tak naprawdę nic nie zmienia (może oprócz oszczędności trzymanych w gotówce, ale to chyba rzadkie zjawisko). Trza patrzeć na relatywne ceny. Jeśli według moich zgrubnych szacunków w ciągu ostatnich 7 lat płace wzrosły powiedzmy o 100proc, żywność też o 100proc, a paliwo o 70proc, to tak naprawdę paliwo potaniało i to jest dopiero straszne, a nie słynna inflacja…

      • psw@szmer.info
        link
        fedilink
        Polski
        arrow-up
        2
        ·
        2 months ago

        Ale co te teoretyczne rozważania tu wnoszą? Żywność drożeje szybciej niż rosną płace. Teraz paliwo poszło w górę w miesiąc o ile, 20%? Chcesz powiedzieć, że wypłaty też o tyle wzrosły? Albo że wzrosną jak ceny paliw pociągną za sobą ceny żywności?

        • el_dziaddo@szmer.infoOP
          link
          fedilink
          Polski
          arrow-up
          4
          ·
          2 months ago

          Żywność dożeje szybciej niż płace? Na przestrzeni ostatnich 10 lat na pewno nie, bo jak w każdym bogacącym się społeczeństwie średni udział żywności w budżecie domowym systematycznie spada.

          • psw@szmer.info
            link
            fedilink
            Polski
            arrow-up
            2
            ·
            2 months ago

            Masz rację. Niepotrzebnie ekstrapolowałem własne doświadczenia (gdzie w czasie inflacji covidowych żywność poszła o jakieś 30% do góry według BDL, a moje podwyżki wyniosły jakieś 5%). Ale w ujęciu ogólnym rzeczywiście te wartości rosną w przybliżeniu razem.