• obywatelle (she/her)@szmer.info
    link
    fedilink
    arrow-up
    5
    ·
    9 days ago

    Nie, to operacja Heritage Foundation która chce ocenzurować wszystkie niekonserwatywne treści i wygumkować je z internetu jako “nieodpowiednie dla dzieci”.

    • didleth@szmer.info
      link
      fedilink
      arrow-up
      2
      ·
      9 days ago

      Tam zupełnie nie o to chodzi. Przeciętny użytkownik internetu nie chce natrafiać na szkodliwe treści i żadna “Heritage Foundation” nie ma z tym nic wspólnego.

        • rysiek@szmer.info
          link
          fedilink
          arrow-up
          5
          ·
          edit-2
          8 days ago

          Skoro masz jakieś konkrety, to podziel się nimi. Jakieś linki, źródła? Takie rzucanie “zrób risercz” jest trochę słabe.

          • obywatelle (she/her)@szmer.info
            link
            fedilink
            arrow-up
            1
            ·
            7 days ago

            Może jakbym pisała o czymś zupełnie nieznanym dla ludzi którzy zajmują się tematem, to faktycznie musiałabym podać źródła, ale szczerze mówiąc rozwala mnie fakt, że można w ogóle nie wiedzieć czym jest HF.

            • rysiek@szmer.info
              link
              fedilink
              arrow-up
              1
              ·
              edit-2
              7 days ago

              Ależ przecież nie mówię, że nie wiem, czym jest Heritage Foundation. I śledzę oczywiście, co się dzieje z Online Safety Act w USA.

              Twoje twierdzenie dotyczyło jednak bezpośredniego powiązania pomysłów dotyczących weryfikacji wieku w EU z działaniami Heritage Foundation:

              to operacja Heritage Foundation która chce ocenzurować wszystkie niekonserwatywne treści i wygumkować je z internetu jako “nieodpowiednie dla dzieci”.

              O takim bezpośrednim powiązaniu nic mi nie wiadomo, więc zamiast pisać o byciu “rozwaloną”, daj jakieś źródła dotyczące takiego powiązania.

        • didleth@szmer.info
          link
          fedilink
          arrow-up
          2
          ·
          8 days ago
          1. nie ma takiej kampanii w Polsce - a przynajmniej nie w takim zakresie, w jakim byłaby zauważalna 2) obawiam się, że to Twój research nie jest najlepszy. Ludzie nie chcieli być molestowani czy oszukiwani na długo przed tym, zanim pojawiła się taka fundacja. Proszę, nie sprowadzajmy dyskusji do absurdu.
          • obywatelle (she/her)@szmer.info
            link
            fedilink
            arrow-up
            2
            ·
            7 days ago

            W Polsce nie ma, ale nie udawajmy że wszystkie tendencje dotyczące ograniczania internetu nie biorą się z centrum. W USA jest to obecnie jeden z najpopularniejszych tematów.

            Czy ty w ogóle wiesz czym jest Heritage Foundation? Serio mówisz o niej per “taka fundacja”? To jest jedno z najpotężniejszych i najbardziej wpływowych ciał na świecie, któremu obecni konserwatyści na całym świecie zawdzięczają finansowanie i większość swoich sukcesów politycznych.

            https://www.heritage.org/big-tech/commentary/measure-would-force-big-tech-protect-kids-online-and-stop-censoring

            Literalnie wpisz do wyszukiwarki “Online Safety Act” i przejrzyj charakter grup najmocniej lobbujących za ustawą od 2024. A potem zobacz ile z tych podmiotów ma niebezpośrednie lub bezpośrednie powiązania z HF.

            • rysiek@szmer.info
              link
              fedilink
              arrow-up
              2
              ·
              edit-2
              7 days ago

              Literalnie wpisz do wyszukiwarki “Online Safety Act” i przejrzyj charakter grup najmocniej lobbujących za ustawą od 2024.

              Takie Chat Control na przykład to sprawa znacznie starsza, pierwsza wersja (dozwolenie dobrowolnego skanowania) została przyjęta w UE w 2021 r. (a więc prace musiały się były zacząć znacznie wcześniej).

              Na serio zaczęło się w 2022 r. Ja pisałem o tym w Oku w 2023 r.

              Nie trzeba Heritage Foundation do tego, by pojawiały się bezsensowne pomysły dotyczące bezpieczeństwa dzieci w Sieci.

            • didleth@szmer.info
              link
              fedilink
              arrow-up
              1
              ·
              7 days ago

              Dalsze brnięcie w dyskusje typu “jeśli ludzie nie chcą oglądać z dziećmi samobójstw czy porno to tylko dlatego, że są sterowani przez jakąś fundację” jest nie tylko absurdalne, ale zwyczajnie obraźliwe wobec przeciętnego człowieka. Z mojej strony EOT, nie będę brać w tym udziału.

              • obywatelle (she/her)@szmer.info
                link
                fedilink
                arrow-up
                2
                ·
                7 days ago

                Pomijanie wątków związanych z masowymi kampaniami sterowanymi przez wpływowe podmioty i sprowadzanie dosłownie całego zjawiska wyłącznie do spontanicznych odruchów moralnych “przeciętnego człowieka” jest nie tylko absurdalne, ale również uwłacza rozumowi.

                Zwłaszcza że to dokładnie pod płaszczykiem walki z treściami pornograficznymi lub brutalnymi jest forsowana legislacja, której ostateczny cel jest zupełnie inny niż walka z tymi treściami per se – “przeciętni ludzie” nie mają w tej walce nic do gadania i żaden Big Tech nie stara się zaspokoić ich życiowych potrzeb (temu przecież w teorii służą blokady rodzicielskie lub filtry treści, korporacja spokojnie może poradzić sobie bez kolejnej ustawy).

                Oczywiście że odruchom ludzi trudno się dziwić. Ale przecież obecna polityka w zakresie cenzury internetu jest układana pod to, by owe odruchy zinstrumentalizować. W rzeczywistości tym, na co wykładają pieniądze konserwatywni lobbyści, jest plan podciągnięcia np. wszystkich treści dotyczących osób LGBT+ pod parasol “treści pornograficznych”, by skutecznie ograniczyć możliwość dotarcia do nastolatków z treściami afirmacyjnymi lub wsparciowymi, które mogą pomóc ochronić je przed samobójstwami.

                Dokładnie to samo czeka treści dotyczące aborcji, a docelowo wszystko co nie jest konserwatywnym talking pointem w przestrzeni publicznej.

                Jeśli tylko tyle wynosisz z moich wypowiedzi, że uważam że ludzie czegoś nie lubią, “bo są sterowani”, i odmawiasz wzięcia poprawki na cholernie istotną zasadę “follow the money” która powinna cechować każde dziennikarstwo, nie tylko to na dużych portalach, to sorry, musisz popracować z umiejętnością przyjmowania krytyki.

                Pominięcie tak istotnego aspektu i tak duże braki w riserczu jak te demonstrowane tutaj (“jakaś fundacja”) zasługują na krytykę. Cały artykuł jest dyskusją nad techniczną stroną weryfikacji wieku i krzywdzących mechanizmach stosowanych przez Big Techy, bez żadnej refleksji o tym, kto w największym stopniu podkręca współczesną panikę moralną i czym interesom ma to służyć.

                • rysiek@szmer.info
                  link
                  fedilink
                  arrow-up
                  2
                  ·
                  edit-2
                  7 days ago

                  Może warto dopuścić możliwość, że to nie jest jakaś jedna wielka konspira organizowana przez jedną konkretną fundację z USA, a szerszy problem, w którym Heritage Foundation ma oczywiście jakąś rolę, ale nie jest jakimś mitologicznym Sauronem.

                  Jak chcesz napisać własną analizę skupiającą się na Heritage Foundation, to ją napisz. Nawet podrzucę Oku, może będą zainteresowani opublikowaniem! Krytykować łatwo.

                  Moim zdaniem analiza @didleth@szmer.info jest świetna i w punkt. Umieszcza całe to gadanie o “bezpieczeństwie dzieci w Internecie” w bardzo konkretnym kontekście, który dobrze może tłumaczyć, czemu to jest wybitnie problematyczny pomysł.

  • Pajonk@szmer.info
    link
    fedilink
    arrow-up
    5
    ·
    edit-2
    9 days ago

    Fajny artykuł.

    Słyszałem kiedyś też ciekawy komentarz który do tematu podchodzi z innej strony, to było coś w stylu:

    Najwięcej aktów pedofilskich dzieje się w domach rodzinnych, oraz w miejscu gdzie przebywa najwięcej dzieci. Bardzo rzadko do nich dochodzi chociażby w klubach nocnych, sklepach z alkoholem, czy innych miejscach gdzie już teraz dzieci mają utrudniony dostęp. Dlaczego więc w sieci nie ograniczamy dostępu pedofili do dzieci, odcinamy dostęp dorosłym do portali dla dorosłych?

    Dlaczego więc zamiast zacząć na poważnie obserwować gry dla dzieci typu roblox, czy faktycznie obcinać na yt, tiktoku i tak dalej zasięgi wszelkiej maści patogal i patocelebryów, dlaczego zamiast obserwować zachowania i komentarze na portalach dla dzieci, kolejne big techy domagają się naszych danych w zamian za dostęp do przestrzeni gdzie dzieci już teraz mają problemy z dostępem, oraz gdzie proporcjonalnie do tej pedofilii nie dochodzi tak często.

    https://www.youtube.com/watch?v=DD6cac64fc4

    Chodzi oczywiście o nasze dane, inwigilację, śledzenie, a nie o dobro dzieci. Oczywiście te same środowiska też są przeciwko edukacji seksualnej, nie chcą by dziecko potrafiło odmówić, było świadome co się dzieje, wiedziało jakie ma prawa…